Greta Minde






— Nie mogę zgodzić się z tym, co mówiła mi pani o tym dziecku, pani Trudo — powiedział Gigas. — Pani jej nie docenia. To serce jest trwożliwe, a nie krnąbrne.
Widziałem, jak drżała i wiersz, który miała mi powiedzieć, nie chciał jej przejść przez usta. Nie, nie, to dobre i piękne dziecko. Jak matka.
W oczach Trudy zamigotało.
Niechętnie słuchała, gdy kogoś chwalono. Cierpkim tonem powtórzyła:
— Jak matka... Muszę wierzyć, że była piękna. Pan to mówi, pastorze, i cały świat tak twierdzi.
Wolałabym, by była brzydsza. Bo tą swoją pięknością rzuciła na nasz dom czar i sprawiła, że wrócono do dawnych zabobonów. Tego się boję.
I jeśli już mam być szczera, nie ufam staremu Jakubowi Minde i nie ufam Reginie.
Gdyby przeszpiegi we własnym domu nie były mi wstrętne, to z pewnością znalazłabym coś więcej niż obraz i drzazgę.
— Niech pani tak nie mówi, pani Trudo.
Waszego ojca, starego radcę, znam ze spowiedzi i komunii i zawsze wydawał mi się oddany wierze.
Zaś za ten zamęt w domu Mindów, przed którym Bóg w swej łaskawości zechce go uchronić, musiałbym panią obwiniać, pani Trudo, a spodziewałem się po pani wszystkiego najlepszego.
To przecież pani rządzi domem. Ojciec jest stary, małżonek jak wosk w pani rękach.
A pani dobrze wie, że wszystkie nasiona rozrzucone przez chwasty i pieniące się są nieszczęściem i szkodzą ziarnu naszych niebieskich spichlerzy.
Znów zaczęli przechadzać się wokół klombu, z którego trójkątnych grządek młoda kobieta zrywała od czasu do czasu kwiaty. Milczeli oboje.
W końcu Truda powiedziała:
— Mówi pan, że ja rządzę domem. Tak, rządzę nim i słuchają mnie; ale to jest martwe posłuszeństwo, bez udziału serca.
A serce ze mnie drwi i chodzi własną drogą.
— Ależ Greta jest jeszcze dzieckiem.
— I tak, i nie. Pan ją jeszcze pozna. Proszę zwrócić uwagę na jej oczy.
Ona jeszcze śpi, ale lada moment się zbudzi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: