Greta Minde





Bo nie chcę podłych plotek w domu, nawet gdyby jemu to dogadzało. Miłosierny Boże!... Po cóż sprowadził obcą krew do domu? Obcą krew i obcą wiarę.
I to biedną jak mysz kościelna.
W tym momencie Greta stanęła przed Trudą, a jej dotąd spuszczone oczy zabłysły niesamowitym ogniem:
— A cóż ty możesz mówić o obcych i biednych? Biedna?
Regina mi wszystko opowiedziała. Ona przyjechała z kraju, w którym była szczęśliwa, a tu płakała i tęskniła za domem i z tej tęsknoty umarła. Biedna! Kto tu był biedny? Kto?
Ja wiem. T y byłaś biedna. Ty!
— Milcz — odezwał się Gerdt.
— Nie będę milczeć. Czego ode mnie chcecie? Nie jestem waszym dzieckiem. Dzięki Bogu, że nie jestem.
Jestem waszą siostrą. A wy chcecie, żebym nią także nie była. Nawet siostrą. Oskarżajcie mnie.
Idźcie do niego i powiedzcie, co mówiłam; a ja mu powiem, co słyszałam dzisiaj w lesie i setki razy tutaj, w tym domu. Słyszałam, co wy szepczecie po kątach. Wiem wszystko, wszystko.
Czekacie na jego śmierć. Nie wypierajcie się. Ale on jeszcze żyje. A gdy umrze, sama będę się bronić. Tak, sama się obronię. Słyszysz, Trudo? — I zacisnęła swe małe pięści.
Truda, którą gryzło sumienie, zrozumiała, że posunęła się za daleko, gdy tymczasem Greta pozbyła się wszelkiego lęku, jaki dotychczas żywiła wobec bratowej.
Miała poczucie całkowitego wyzwolenia i z radością pobiegła na pięterko.
Na górze znalazła Reginę i opowiedziała jej wszystko, co zaszło na dole
— Dziecko, dziecko, niedobrze się stało, ona ci tego nie zapomni.
Ale Greta zuchwale odpowiedziała: — Ona się mnie boi. Zobaczysz, teraz nadejdą lepsze czasy.
ROZDZIAŁ 7
ŚMIERĆ JAKUBA MINDE
I doprawdy można by sądzić, że Greta miała rację.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: