Greta Minde





nieszczęścia.
Valtin pokiwał powątpiewająco głową.
— Wątpisz w to. Widzisz, ja też. Przynajmniej od czasu do czasu. Tak właśnie było wczoraj, bo znów miałam sen o ucieczce.
Wydawało mi się, jakbym leciała i w locie było mi tak dobrze, tak lekko. Ale gdy się obudziłam, byłam przygnębiona i niespokojna.
Pomyślałam sobie, że powinnam z tym skończyć: zapytam Gigasa, a on mi powie, czy to bardzo źle, jak się ucieka.
Tak więc poszłam do niego wczoraj około południa, mimo że dobrze wiedziałam, jaki jest stroskany i pełen niepokoju.
— I w jakim znalazłaś go nastroju?
— Znalazłam go w ogrodzie między grządkami, spacerowaliśmy razem, tak jak on to lubi.
Rozmawialiśmy o wielu rzeczach, a w końcu i o naszym księciu elektorze, który, jak było wiadomo, zamierzał jedną noc i jeden dzień spędzić na zamku w Tangermünde.
A gdy zobaczyłam, że się zmaga ze swoim sumieniem, tak jak to szeptali między sobą Gerdt i Truda, gdy się o nim w naszym domu mówiło, zdobyłam się na odwagę i zapytam go, jak
uważa. Czy ucieczka zawsze jest czynem złym i nieprawym? Czy nie może być czynem prawym i właściwym początkiem? — Co ci odpowiedział?
— Przez długą chwilę milczał.
Gdy jednak doszliśmy do ławki, która stoi na końcu głównej ścieżki, powiedział:
— Usiądź, Greto. A teraz powiedz mi, skąd ci przyszło do głowy takie pytanie?
Nie odpowiedziałam, tylko patrząc mu w oczy zapytałam o to raz jeszcze.
Mogłam tak zrobić nie zdradzając się z niczym, bo widziałam, że myśli tylko o miłościwym i surowym księciu elektorze, który stał się kalwinem i że przed oczyma ma tylko
jedno: niebezpieczeństwo, na jakie może być narażony. W końcu wziął mnie za rękę i powiedział:
— Tak, Greto, to trudne pytanie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: