Greta Minde





Przechodzący tędy przybysze na pewno cieszyliby się tym widokiem, szczególnie pięknym zwłaszcza teraz, w promieniach zachodzącego słońca, ale nieliczni mieszkańcy Arendsee,
rzemieślnicy i zarazem rolnicy, wracający z zaprzęgami z pola, nie zwracali uwagi na znany sobie widok.
Zatrzymywali się dopiero wtedy, gdy byli już jakieś trzydzieści kroków za żywopłotem i po drugiej stronie ulicy dostrzegali trzy wysoko załadowane wozy, które — stojąc przed
starym zajazdem z niską bramą — niemal całkiem tarasowały i tak wąską już uliczkę.
— Ej, Kersten, widzisz ich? Ale dziś nie wystąpią.
— Nie, dzisiaj nie.
Wiesz ty, Hannę, że u nich nie tylko lalki, ale i żywi ludzie występują.
— A tak, słyszałem. Żywi ludzie... Boże, na co to można się napatrzyć!
Co mówiąc jechali dalej w kierunku miasta.
Było tak, jak mówili dwaj wieśniacy.
Kuglarze, którzy, jak to się niekiedy zdarzało, zostawiali swe marionetki w pudłach i sami zamiast nich występowali, przybyli tego popołudnia do miasteczka i rozgościli się w
zajeździe, przed którym zatrzymały się ich wozy.
Teraz siedziało ich czterech przy stole w wielkiej izbie szynku; sądząc po stroju i mowie pochodzili gdzieś z gór i właśnie przepijali pieniądze, które zebrali na jarmarku w
Salzwedel. Bo stamtąd przybywali. Dwaj spośród nich to nasi starzy znajomi.
Czarnowłosy, z blizną w poprzek czoła, to był ten sam, którego owego jasnego lipcowego przedpołudnia, kiedy to nasza historia się rozpoczęła, widzieliśmy przejeżdżającego
konno pod oknem Emrentz, zaś obok niego, tak, jeśli nas wzrok nie myli, to musiał być ten chudy, z pajacowatymi nogami, w białej koszuli i spiczastej filcowej czapce, który w dzień
bił w bęben, a wieczorem, zastępując drewnianą marionetkę, grał pachołka w Sądzie Ostatecznym.
Tak, to rzeczywiście byli oni, te obieżyświaty, bo oto ukazała się również duża, dorodna kobieta, która wówczas jako trzecia w orszaku jechała na koniu w na pół tureckim na
pół hiszpańskim stroju.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: