Greta Minde






— Nie, nie uspokoję się. Chcę otworzyć przed tobą swe serce. Ach, zwykle spowiadają się umierający, ale to ja chcę się wyspowiadać tobie.
Uśmiechnął się.
— Ty nie masz mi się z czego spowiadać.
— Mam, właśnie że mam. Z wielu rzeczy, z dużo więcej rzeczy, niż przypuszczasz. Myślałam tylko o sobie, w tym jest moja wina.
Wszystko pochodzi od Boga, również krzywda, jaką nam wyrządzono, i musimy nauczyć się ją znosić.
Gigas często mi to powtarzał, bardzo często; ale ja nie chciałam niczego znosić, buntowałam się, pełna nienawiści i niecierpliwa.
I pełna nienawiści i niecierpliwa zabrałam cię ze sobą, pozbawiłam cię szczęścia i życia. Potrząsnął głową i cicho powtórzył: — Daj pokój, Greto.
Nie pozbawiłaś mnie szczęścia. Tylko że ono było inne niż szczęście innych ludzi.
Czy pamiętasz, jak płynęliśmy tratwą i zaczepiliśmy nią o trzciny, a wodne ptaki poderwały się do lotu?
Jak błękitne i złociste było wówczas niebo nad nami, jak jasno świeciło słońce! Tak, wówczas byliśmy szczęśliwi.
I potem, gdy podchodziliśmy do Lubeki, gdy miasto otwarło przed nami swe bramy, gdy nas witało zielonymi i czerwonymi dachami domów; grała muzyka i machano chorągiewkami, jakby to
nas chciano powitać; a my śmieliśmy się i było nam radośnie na sercu, i przyjęliśmy to za dobry znak, wiedzieliśmy, że mamy dobre dni przed sobą.
I mieliśmy je, mielibyśmy je do dziś, bo pracowite dni to dobre dni, gdyby nie ta kłótnia, ta kłótnia o wszystko i o nic...
On po prostu myślał, że nie musi się z tobą liczyć, bo my byliśmy biedni, a on bogaty i syn rajcy miejskiego. I wtedy się skończyło... Daj pokój, Greto.
Co mieliśmy, to mieliśmy. A teraz daj mi dziecko, żebym się mógł nim nacieszyć.
Greta wstała, żeby mu podać niemowlę.
Zanim jednak zdążyła je podnieść, złapał go atak kaszlu, zapewne wyczerpało go mówienie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: