Greta Minde






— Przychodzę, by zaskarżyć mego brata Gerdta, który odmawia mi mego spadku. A nie ma prawa, jak sądzę.
Wróciłam do tego miasta, by naprawić to, w czym zbłądziłam, chciałam służyć i pracować, prosić i modlić się. A wszystko ze względu na moje dziecko.
Ale Gerdt Minde odepchnął mnie od swego progu, nie ufa mi i, być może, ma po temu prawo. Albowiem dobrze wiem, kim byłam i kim jestem.
Ale choć nie mam prawa do jego braterskiego serca, to przecież mam prawo do ojcowizny.
I w tym, Piotrze Guntz, oraz wy, panowie rajcy, powinniście mi z dobrej woli pomóc.
Gdy Greta skończyła, Peter Guntz zwrócił się do Gerdta ze słowami:
— Słyszeliście skargę, rajco Minde. Czy jest tak, jak ona mówi?
A może macie coś do powiedzenia, jakieś swoje racje?
— Nie jest tak, jak ona mówi — Gerdt podniósł się z krzesła. — Jej matka była dzieckiem ubogiej kobiety.
Wszyscy wiecie, jakiej była krwi i wiary, a do naszego domu weszła bez wiana.
— Wiem o tym.
— Wiecie o tym. A jednak mam mówić, chociaż lepiej by mi było milczeć.
Jednakże wasze wezwanie nie daje mi wyboru. A więc słuchajcie. Mój ojciec, Jakub Minde, tak jak był mądry, tak też był nierozważny. I taki był od młodości.
Nie miał do interesów szczęśliwej ręki, chętnie brał się do wielkich interesów, jak to czynią w Lubece i Flandrii. Ale to nic nie przynosiło naszemu domowi.
A gdy rozbiły mu się dwa okręty, to sam był u progu ruiny. I w tym to czasie ściągnął tu ze Stendal moją matkę, jedyną córkę Baldwina Rickharta.
I to wraz z nią do naszego domu przyszedł dostatek...
— Którym wasz ojciec zarządzał.
— Ale bez błogosławieństwa i korzyści.
To ja musiałem i ciągle muszę zabiegać, by dawne złe gospodarzenie na dobre zmienić i wszystko, co aż do tej chwili uważam za swoje, wciąż jeszcze nie równa się temu, co ze
Stendal przywiozła córka Rickharta.
— Czy wszystko to zeznajecie pod przysięgą, rajco Minde?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: