Greta Minde





Niektóre padały na okoliczne stodoły, inne północnozachodni wiatr niósł ku miastu i w ciągu niecałego kwadransa w dwudziestu miejscach pojawił się ogień i we wszystkich
kościołach zaczęły bić dzwony.
„To Święty Stefan" — ucieszyła się Greta i przy wtórze dzwonów zaczęła nucić w swoim schronieniu dziecięce piosenki, a wreszcie krzyknęła przenikliwie, wzniósłszy nad
miastem rękę.
— Nie ufaj władzy, jaką masz!
A potem znów wsłuchała się w dzwony, odległe i bliskie, starając się wyłowić dźwięk każdego z nich z osobna.
A gdy ogarniała ją wątpliwość, kłóciła się sama z sobą, mówiąc, że to ten lub inny, i wyglądała, jakby toczyła gwałtowny spór.
W końcu wszystkie zamilkły, ucichł również Święty Stefan i Greta podnosząc dziecko, które leżało obok niej na porastającej mury trawie, powiedziała:
— Nadszedł czas.
I równie pewnie jak wspięła się na górę, zeszła po schodkach na dół i mimo płonących stodół puściła się ku głównej ulicy.
Obok niej przebiegały setki zalęknionych o życie i mienie ludzi, lecz nikt nie zważał na tę kobietę, tak więc doszła do domu Mindów, stanęła naprzeciw, dokładnie tam gdzie
wczoraj.
Gerdta nie mogło być w domu, wszędzie było ciemno; ale w jednym z okien dostrzegła Trudę, a obok niej chłopca, który stojąc na krześle, dorównywał wzrostem matce.
Oboje przypominali cienie. Było tak, jak chciała. Spokojnie przeszła przez ulicę, potem przez furtkę i długą ścieżkę i wreszcie doszła do kuchni, w której znała każdy kąt.
Tu wzięła kaganek z półki, na której jak dawniej stały cynowe i mosiężne lichtarze, i zbliżyła się do żarzącego się paleniska.
Błysnął płomień, zbyt jasny i duży, by mógł go zgasić przeciąg.
Wróciła z nim do sieni, do drzwi, które szybko otworzyła, i zwróciła się ku oknu, przez które Truda i jej dziecko wciąż stojąc nieruchomo patrzyli na ulicę.
Teraz stanęła między nimi:
— Boże miłosierny!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: